• Joanna

5 rzeczy, które musisz zrobić zanim rzucisz wszystko i zaczniesz od nowa.

Jeśli rzucać to raz a dobrze! Bierz przykład z tych, którym się udało.


Rzucili korpokarierę i pojechali w świat. Rzuciła pracę i podróżuje samotnie rowerem. Rzucił stanowisko menedżera i założył własną księgarnię. Porzuciła stanowisko Dyrektora szkoły i pomaga potrzebującym dzieciom w Afryce. Rzuciła studia prawnicze na czwartym roku i pojechała na wolontariat do Hiszpanii odnaleźć siebie.

Takich historii jest więcej niż myślisz. Owszem, niektóre z nich są naciągane i podkolorowane, ale znam też wiele osób, którym ta zmiana wyszła na dobre. W tym siebie.


Trzy rzeczy, które najczęściej chcemy rzucić.


Rzucamy pracę, otoczenie, ludzi .


Pamiętacie reklamę „ Mi to lotto”?. Większość z nas, gdyby wygrała w totka rzuciłaby pracę! Na drugim miejscu pojawia się chęć zmiany otoczenia – zmęczenie miastem albo wsią, zmęczenie konkretnym krajem lub kulturą.

Może się również pojawić chęć rzucenia społeczności w której się obracamy, zwłaszcza jeśli utknęliśmy w jakimś skonfliktowanym środowisku.


Zmiana czy tylko ucieczka ?


Co zatem zrobić, żeby rzucenie tego, co nam nie służy, nie było po prostu ucieczką w nieznane? Jak przygotować się do dużej zmiany w życiu i zminimalizować stres z tym związany? Jakich wskazówek mogą udzielić nam osoby, którym się udało? Oto pięć rzeczy, które musisz zrobić, zanim powiesz żegnaj.


5 kroków dzieli cię od nowego życia


KROK 1 – ZAPYTAJ SIEBIE CZEGO CHCESZ?


Mimo, że opowieści w stylu :

Sprzedali dom, kupili kampera i zwiedzają świat są bardzo kuszące, dobrze wyglądają na zdjęciach i każdy zazdrości takim ludziom odwagi to, zastanów się, czy to jest TWOJE marzenie.


Jak to sprawdzić?


Zadaj sobie pytanie DLACZEGO chciałbyś tego samego dla siebie.


Jeśli Twoja odpowiedź brzmi „bo nienawidzę swojej pracy”, to między opcją „zmieniam pracę”, a opcją „śpię dziś na trzecim wzgórzu na lewo od tej małej rzeki” jest jeszcze tysiące innych do wyboru.

Jeśli natomiast Twoja odpowiedź brzmi „już jako dziecko chciałam podróżować, zawsze widziałam siebie wśród natury, każdą wolną chwilę spędzałam zwiedzając okolicę” – to jest już bardziej prawdopodobne, że życie na walizkach jest dla ciebie.


Co tu dużo mówić, pewnie jesteś też tą osobą, która w piątek do pracy przyjeżdża ze spakowanym plecakiem, a w tym plecaku ma też ubrania do pracy na poniedziałek – bo w sumie kto wie?


KROK 2 – OBLICZ, ILE PIENIĘDZY POTRZEBUJESZ NA ŻYCIE


Najczęstsza blokada przed zmianą jaką słyszę, to blokada finansowa.

Nic dziwnego, mamy przecież kredyty na mieszkanie, pożyczki w banku, rachunki do opłacenia, rodzinę do wyżywienia.


Jednakże w tym wszystkim być może są rzeczy, na których możemy oszczędzić.

Kawa w restauracji, obiady na mieście, drogie kosmetyki, markowe obrania.

Jeśli macie szafę pełną ciuchów i dlatego myślicie, że potrzebujecie większego domu, to ja być może wiem, jak możecie zaoszczędzić kilkaset tysięcy złotych. Oddajcie te ciuchy!

Nie ma za co, proszę bardzo!


Czas usiąść z kartką papieru i kalkulatorem. Podliczyć i zastanowić się :

Jaką minimalną kwotę muszę zarabiać miesięcznie, żeby żyć?

Jaka to by była kwota, gdybym spłacił/ spłaciła ten i tamten kredyt?

Pamiętajcie, że możecie zaplanować zmianę w dłuższej perspektywie.


Możecie założyć, że dajecie sobie 3 lata na spłatę tego, co jest waszą blokadą, co wam zawyża kwotę wolności finansowej i tym samym przez co tkwicie na „dobrze płatnej posadzie” . Wyobraźcie sobie, że za trzy lata, wasze miesięczne wydatki są o połowę niższe, a to daje Wam nowe możliwości w poszukiwaniu pracy.


Może zdecydujecie się pracować dla mniejszej firmy, wiedząc, że panuje tam niesamowicie przyjacielska atmosfera?

Może odwrotnie - zdecydujecie się na posadę początkową (tzw.„entry job”) w dużej firmie, gdyż zależy wam na rozwoju i inwestowaniu w siebie?

Może zdecydujecie się przeprowadzić nad morze, bo poranny widok fal jest dla was bezcenny?

Określenie kwoty wolności finansowej jest bardzo uwalniającym uczuciem.


Polecam też z całego serca film „Minimalizm” dla tych, którzy chcą się jeszcze bardziej zainspirować.


Co ciekawe, posiadanie swojej kwoty wolności finansowej, nie musi oznaczać, że nigdy nie będziesz zarabiał ponad to. Możesz zarobić bardzo dużo na swojej pasji, na robieniu rzeczy ważnych dla Ciebie. Jeśli tak się stanie - to świetnie- ciesz się tym!!! Nie ma nic w tym złego.


To daje Ci tylko więcej możliwości i zdejmuje z ciebie ogromną odpowiedzialność.


KROK 3 – ZRÓB PIERWSZY MOŻLIWY RUCH JUŻ DZIŚ


Załóżmy, że wiesz już Co chcesz osiągnąć.

Znając swoje możliwości finansowe, wiesz też KIEDY chcesz dokonać zmiany.


Teraz zastanów się, jaki jest Twój pierwszy możliwy krok do zrobienia.


Przy zmianie pracy to może być zapisanie się na kurs albo studia.

Może potrzebujesz prawa jazdy?

Może potrzebujesz poznać nowy język?

Może potrzebujesz zrobić porządek ze zdrowiem?


Użyj swojej blokady jako wskazówki do wykonania pierwszego kroku.


KROK 4 – ZAKOŃCZ SWOJE SPRAWY ELEGANCKO


Być może marzysz o dniu, kiedy wydrukujesz wypowiedzenie z pracy, złożysz je w samolocik i podeślesz szefowi na biurko. Widzisz oczami wyobraźni minę szefa, który się zastanawia, czy najpierw Cię zganić za zabawę w pracy, czy może lepiej od razu otworzyć liścik. Cokolwiek on nie zrobi – ty jesteś zwycięzcą!


Ale niestety - musimy się zachować jak dorośli i porozmawiać (sic!)


Pozałatwiać sprawy, zamknąć je, zanim zmienimy otoczenie.

Nie chcesz, żeby ktoś Ci psuł dobrą zabawę w nowej pracy wydzwaniając z pytaniami o niezałatwione sprawy.

Nie rób sobie tego.


Zakończ sprawy finansowe, zamknij rozdziały w starych związkach, dopilnuj formalności.


Spisz sobie na kartce wszystko, co musisz załatwić przed zmianą, a potem z radością i satysfakcją patrz, jak wykreślasz kolejne rzeczy z listy.


Sama mam taką listę na ten miesiąc i rok oraz kilka takich list już powykreślanych w całości. Sprawdzone, polecam z czystym sercem!


KROK 5 – CIESZ SIĘ ZMIANĄ I BĄDŹ WDZIĘCZNY


Jesteś tu, ciesz się i doceń wszystko co masz.

Każdego dnia wieczorem wypisuj miłe sytuacje, które Cię spotkały. Wypisuj każde powodzenie i każdy mały sukces.

Zaczynanie od nowa to wypływanie na nieznane wody.

To dużo nauki i sporo niepewności.

Świadomie stawiasz się w roli ucznia, ciesz się tym i przyjmuj nowe lekcje z pokorą.


Z PEŁNĄ ŚWIADOMOŚCIĄ zostawiłeś/ zostawiłaś za sobą stare – bo Ci nie służyło.


To, że w nowym miejscu możesz czuć się niepewnie, nie oznacza, że tamta decyzja była zła.

To jak z nowym związkiem.

Jeśli z nowych chłopakiem/ dziewczyną Ci nie wychodzi, nie oznacza to jeszcze, że masz żałować poprzedniego związku. Rozstaliście się, bo Wam to nie służyło!

Z pracą jest tak samo.

Odwagi w sercu, determinacji w działaniu!

Powodzenia!


Slow life, to życie wolniejsze, ale we własnym tempie. Dla jednego wolniej, będzie oznaczało nieśpieszny spacer, dla drugiego uważny bieg, bez pomiaru czasu i ścigania się . Warto wybrać odpowiednie dla siebie tempo i ruszyć.

121 wyświetlenia

Dowiedz się więcej